PLATFORMA EDUKACYJNA


"Jestem nie po to, aby mnie kochali i podziwiali, ale po to, abym ja działał i kochał. Nie obowiązkiem otoczenia pomagać mnie, ale ja mam obowiązek troszczenia się o świat, o człowieka"


Janusz Korczak (Henryk Goldszmit), urodził się 22 lipca 1878 albo 1879 roku. Przyczyną tej niepewności jest zaniedbanie przez ojca (adwokata!) formalności metrykalnych. Dziadek Korczaka - doktor Hersz (Hirsz) Goldszmit, chirurg w Szpitalu Starozakonnych w Hrubieszowie, był działaczem społecznym, rzecznikiem szerzenia postępu i oświaty wśród Żydów. Także ojciec Korczaka Józef udzielał się w pracy charytatywnej. Wrażliwość na krzywdę społeczną, poczucie odpowiedzialności, charakterystyczne dla Goldszmitów dążenie, aby dawać przykład osobisty, przechodziło z pokolenia na pokolenie.


Już we wczesnej młodości trapią go dylematy moralne, które z czasem staną się fundamentem najważniejszych decyzji życiowych. "Jestem nie po to, aby mnie kochali i podziwiali, ale po to, abym ja działał i kochał. Nie obowiązkiem otoczenia pomagać mnie, ale ja mam obowiązek troszczenia się o świat, o człowieka".

W 1898 roku zdaje maturę i rozpoczyna studia lekarskie. Korczak łączy studia z pracą pisarską. Pisze artykuły na temat filantropii, miłości rodzicielskiej, ciągłości pokoleń, o wychowaniu i zdrowiu, literaturze, muzyce i sztuce, upowszechnia życiorysy wielkich ludzi. O dzieciach powie, że są odkrytą przez Pestalozziego, Fröbla i Spencera "nieznaną połową ludzkości".

Pierwszy sukces przychodzi w 1899 roku. Za sztukę"Którędy" otrzymuje wyróżnienie w konkursie dramatycznym im. Paderewskiego.


Latem 1899 roku jedzie do Szwajcarii, aby lepiej poznać działalność Pestalozziego. Interesują go szkoły, szpitale, instytucje dobroczynne, ale także praktyczne pomysły pomocy naukowych.

Na łamach "Czytelni dla Wszystkich" ukazuje się w odcinkach pierwsza powieść Korczaka "Dzieci ulicy": jak byśmy dziś powiedzieli, socjologiczna panorama Powiśla, Starego Miasta, Woli i Ochoty; nasycony empatią, ale i humorem, obraz życia warszawskich uliczników.

Pole aktywności Korczaka rozszerza się nieustannie. Zostaje słuchaczem Uniwersytetu Latającego. Podejmuje pracę m.in. na tajnej pensji dla dziewcząt, którą założyła Stefania Sempołowska. Włącza się w działalność Warszawskiego Towarzystwa Higienicznego. Nieustannie pogłębia swoje obserwacje socjologiczne, pisząc dla "Głosu" krótkie, nowatorskie w formie reportaże - wstrząsające relacje z życia dzieci pozbawionych opieki, przytacza rozmowy z gazeciarzami, żebrzącymi dziećmi i złodziejaszkami. W "Głosie" poruszy również, przemilczany i tolerowany przez społeczeństwo, problem prostytucji dziecięcej. To "ohydna i jawna zbrodnia".


W 1904 r. po raz pierwszy wyjeżdża z grupą chłopców żydowskich na kolonie. Z doświadczeń kolonijnych zrodzą się nowe techniki wychowawcze: samokontrola, samoocena, plebiscyt życzliwości.


W 1905 roku otrzymuje dyplom lekarza i rozpoczyna pracę w Szpitalu dla Dzieci im. Bersonów i Baumanów przy ul. Śliskiej 51. Kiedy wybucha wojna rosyjsko-japońska, zostaje wysłany na front w Mandżurii.


We wrześniu 1907 roku Korczak wyjeżdża do Berlina, aby przez rok uzupełniać wiedzę medyczną. Interesuje się lecznictwem niemowląt, zwiedza zakłady wychowawcze, praktykuje w klinikach dziecięcych. W 1909 roku przebywa w Paryżu.W 1911 roku przebywa przez miesiąc w Londynie. Zwiedza szkołę i przytułek dla dzieci w Forest Hill, poznaje"istotę pracy charytatywnej".

W 1912 roku zostaje dyrektorem Domu Sierot. Pełni swoje obowiązki bez wynagrodzenia. Przy pomocy Stefanii Wilczyńskiej i aprobacie dzieci wprowadza nowe techniki wychowawcze: praca dla siebie i innych, samowychowywanie, samorządność, rozwijanie i kształtowanie opinii społecznej, zaspokajanie emocjonalnych potrzeb dziecka. Przełamuje również początkową nieufność i niechęć sąsiadów Domu, leczy bezpłatnie ich dzieci, zaprasza je do wspólnych zabaw. Dom Sierot szybko zdobywa sobie sympatię wśród warszawiaków.


Około 1918 roku rozpoczyna się szczytowy okres działalności społecznej i pisarskiej Korczaka. Jest członkiem wielu organizacji społeczno-oświatowych, pisze, wygłasza odczyty, ma wykłady. Otrzymuje awans do stopnia majora rezerwy. Na niepodległą Polskę spogląda z radością, ale też z niepokojem. Synonimem pomyślnej przyszłości jest dlań postęp w pracy wychowawczej.

Zostaje lekarzem i współorganizatorem pierwszego robotniczego zakładu wychowawczego Nasz Dom w Pruszkowie.


16 lipca 1926 roku zostaje odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.


W 1934 roku wyjeżdża do Palestyny na trzy tygodnie. Pracuje w kibucu Ejn Harod. Wstaje o 4 rano, aby dyżurować w kuchni. Prowadzi obserwacje w szkole, przedszkolu i żłobku.

W lipcu 1936 po raz drugi jedzie do Palestyny. Zwiedza kibuce, nawiązuje nowe znajomości. Zbiera materiały do książki "Dzieci Biblii". Podąża śladami Chrystusa.


Po powrocie do Polski pisze artykuły o istocie spółdzielczości i myśleniu w kategoriach interesu społecznego. Na prośbę przyjaciół w Palestynie tworzy program seminarium dla wychowawców na wsi. Rozwija współpracę z czasopismami żydowskimi.


W 1937 roku otrzymuje Złoty Wawrzyn Polskiej Akademii Literatury.


W grudniu 1934 rozpoczyna się cykl audycji radiowych Starego Doktora. Cieszą się wielką popularnością. Obok pogadanek Stary Doktor przeprowadza transmisje radiowe ze szpitala dziecięcego, z kolonii letniej w Małkini w 1935 roku.

Wybucha wojna.

Korczak z grupą starszych wychowanków dyżuruje na dachu domu, aby gasić bomby zapalające. Dzieli się zapasami Domu Sierot z Naszym Domem, wspiera chrześcijańskie sierocińce opuszczone przez personel.

Po wkroczeniu Niemców nie stosuje się do rozkazu Franka, aby założyć opaskę z gwiazdą syjońską. "Ja nie mam nic przeciwko temu pięknemu godłu, ale przecież intencją tych, którzy każą Żydom nosić opaskę na rękawie, jest poniżenie, pohańbienie zarówno tego znaku, jak i tych, którzy go noszą".


2 października 1940 szef dystryktu warszawskiego Fischer podpisuje zarządzenie o utworzeniu getta w Warszawie. Korczak podejmuje starania o pozostawienie dzieci w ich Domu. Ale wszystkie działania nie odnoszą skutku.


Każdą propozycję pozostawienia dzieci i przejścia na tzw. stronę aryjską odrzuca z oburzeniem.

Stara się podtrzymać tradycję Domu i urządza wieczór sederowy. Odbywają się tam również nabożeństwa świąteczne. Rozpoczyna się najtragiczniejszy okres walki o przetrwanie. Korczak stara się za wszelką cenę osłonić dzieci przed grozą getta. Organizuje koncerty i występy artystyczne, próbuje utrzymać ciągłość nauczania podstawowego. Jednocześnie udziela pomocy innym internatom, ratuje "dzieci ulicy".

Rozpoczął pisanie pamiętnika, a ostatni wpis nosi datę 4 sierpnia 1942 roku.

 

18 lipca 1942 wychowankowie Domu Sierot wystawiają "Pocztę" Rabindranatha Tagore. 22 lipca, akurat w dniu urodzin Korczaka, rozpoczęła się likwidacja getta.

6 sierpnia Korczak, Wilczyńska, współpracownicy i dwustu wychowanków zostają wyprowadzeni z Domu na Umschlagplatz i stamtąd wysłani do Treblinki. Razem z nimi zginął tragiczną śmiercią.


 

  • Ostatnią drogę Korczaka i dzieci Nechum Remba relacjonuje: „Wszystkie dzieci ustawiono w czwórki, na czele Korczak z oczami zwróconymi ku górze trzymał dwoje dzieci za rączki, prowadził pochód. Drugi oddział prowadziła Stefania Wilczyńska, trzeci - Broniatowska (jej dzieci miały niebieskie plecaki), czwarty oddział - Szternfeld z internatu na Twardej. Były to pierwsze żydowskie szeregi, które szły na śmierć z godnością. (...) Nawet Służba Porządkowa stanęła na baczność i salutowała. Gdy Niemcy zobaczyli Korczaka, pytali: Kim jest ten człowiek”.
  • Wszyscy zostali wywiezieni w wagonach krytych, zatłoczonych, z okienkami zakratowanymi drutem kolczastym do obozu zagłady w Treblince.

źródło: http://www.signum.art.pl/index.php./pl/teksty/173-o-korczaku-janusz-marciniak.html

           http://janusz1korczak.republika.pl/page6549686934de788351eb32.html