PLATFORMA EDUKACYJNA

 

 

W piątkowy wieczór, w nagrodę za owocne działania,  Samorząd Uczniowski naszej szkoły wybrał się na koncert.  Zakładano, że rozpocznie się on o godzinie 18:00, więc planowo wyjechaliśmy około 16:30. Z minimalnym opóźnieniem, ale jednak udało nam się dojechać na czas :) 

 

Koncert odbył się pod hasłem „Zielono mi!”. Nazwa ta miała podkreślić ekologiczny charakter imprezy. Nie wszyscy pamiętali, że Kukiz pojawi się nieco później, więc większość zebranych w sali koncertowiczów głośno wyrażała swą dezaprobatę. Godzinę przed właściwym koncertem słuchaliśmy przemówień pana Andrzeja o torbiźmie, następnie nie do końca młodzieżowego kabaretu Klika, by na sam koniec (na dobitkę) oklaskiwać recytacje ekologicznych wierszyków. Pani Lemke i pani Leszczyńska były zachwycone! Z kolei panowie wuefiści (pan Kondracki i pan Sonenberg) – przysypiali… :)

W końcu jednak doczekaliśmy się …!

 Na scenę weszły ... Piersi, a zaraz za nimi wbiegł Paweł Kukiz. Zespół zaczął żwawo grać, wokalista śpiewał ile sił w piersiach, a pod sceną zaczęli się zbierać pierwsi słuchacze. Początkowe piosenki z nowej płyty były bardzo energiczne (naprawdę bardzo!). Koncert pomagał rozkręcać – Mały- wielki człowiek kapeli. Fanów wokalisty z każdą minutą przybywało! Pani Lemke kilkukrotnie - narażając życie - wchodziła w tłum, by spytać nas czy żyjemy, czy nie brakuje nam tchu i czy może ktoś chce do toalety…:)

Stopniowo muzyka zaczęła zwalniać, leciały coraz lżejsze brzmienia. Pojawiły się bardziej znane kawałki:  „Całuj mnie” oraz „Rowerek. Mieliśmy to szczęście, że wokalista skoczył między nas! Udało nam się śpiewać z rockmanem do jednego mikrofonu! Nie na każdym koncercie zdarza się śpiewać z muzykiem ręka w rękę!

Występ zakończył się bisem około 20:30. Mimo przygód, zdaje się, że chyba wszyscy bawili się świetnie. Większość grupy wyszła wypocona od skakania pod sceną, z bolącymi łydkami od tańca, brzuchami od śmiechu i gardłami od śpiewania! Myślę, że wielu z nas bardzo się podobało. W następnych dniach po szkolnych korytarzach krążyła opinia, że było przezacnie.

Śmiech

      Mikołaj Soczomski, kl. 2r